Jak nie zgubić się w promocji własnej książki: przewodnik po stronie www dla autora

wordpress ai

Wydanie książki to dla wielu autorów spełnienie marzenia. Zaraz po euforii przychodzi jednak proza życia: jak ją promować, gdzie kierować czytelników, czy naprawdę trzeba mieć własną stronę i kiedy znaleźć na to wszystko czas. Strona www potrafi bardzo pomóc, ale tylko wtedy, gdy nie zamienia się w kolejne obciążenie. Powinna działać jak dobrze ustawiona scena: raz przygotowana, potem służy do tego, żebyś mógł wychodzić do czytelników i mówić swoim głosem. Pytanie wcale nie brzmi, czy potrzebujesz strony. O wiele ważniejsze jest, jak ją zrobić tak, żeby nie zwariować i mieć siłę na pisanie kolejnych książek.

Strona autora jako centrum dowodzenia

Autor nie jest agencją interaktywną i nie musi nią być. Nie musisz znać się na projektowaniu interfejsów, konfiguracji serwerów ani tuningu wydajności. Potrzebujesz miejsca, które w jednym punkcie zbierze najważniejsze elementy: książkę lub książki, podstawowe informacje o Tobie, możliwość kontaktu, krótkie aktualności, fragmenty recenzji.

Dlatego tak często pojawia się WordPress. To na nim stoi ogromna część stron autorów, blogów literackich oraz serwisów wydawniczych. Klasyczny WordPress potrafi jednak zmęczyć. Z czasem dochodzą aktualizacje, wtyczki, kopiowanie serwisu, dziwne błędy pojawiające się wtedy, gdy akurat masz ochotę popisać, a nie bawić się w administratora.

Na szczęście coraz więcej rozwiązań chowa tę techniczną warstwę głębiej. Twoja strona nadal jest oparta na WordPressie i nadal możesz ją normalnie edytować, ale nie musisz podejmować decyzji, jaki serwer wybrać, czy baza danych wytrzyma ruch i gdzie szukać opcji bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to mniej technicznych pytań, a więcej przestrzeni na literacką ekspresję.

Mniej techniki, więcej ekspresji

Wokół sztucznej inteligencji narosło sporo mitów. Z perspektywy pisarza nie chodzi o to, żeby AI pisała za Ciebie. Znacznie ciekawszy kierunek to sytuacja, w której narzędzia oparte na AI sprzątają kulisy, a Ty możesz spokojnie stać na scenie i rozmawiać z czytelnikami.

W praktyce może to wyglądać tak, że nie zajmujesz się ręcznym stawianiem WordPressa na hostingu, nie konfigurujesz wszystkiego od zera i nie głowisz się nad wydajnością. Zamiast wertować poradniki o dostawcach serwerów, po prostu uruchamiasz środowisko, które zostało już dobrze poukładane. Masz gotową bazę do działania, a Twoim głównym zadaniem jest dopasowanie treści i układu do własnej wrażliwości.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak może wyglądać szybki start bez wchodzenia w gąszcz technicznych opcji, możesz zajrzeć na stronę magicwp.pl

To dobry przykład podejścia, w którym pierwsza godzina pracy idzie w stronę układania przekazu, a nie walki z instalacją.

Chodzi o to, żeby droga od pomysłu na stronę autora do pierwszego opublikowanego wpisu była jak najkrótsza. Idealnie, jeśli jesteś w stanie w wolny wieczór uruchomić witrynę, wgrać okładkę, dodać opis książki i prosty formularz kontaktowy, zamiast spędzać ten czas na szukaniu ukrytych ustawień.

Strona, która rośnie razem z autorem

Kolejna pułapka, w którą wpada wielu twórców, pojawia się wtedy, gdy pierwsza strona powstaje na bardzo prostym kreatorze. Na początku wystarczy jedna podstrona z opisem książki. Po czasie dochodzi blog, zapisy na newsletter, zapowiedzi spotkań autorskich, może sprzedaż ebooka czy kursu dla początkujących pisarzy. W pewnym momencie ta lekka, początkowa platforma zaczyna jednak ciążyć i ograniczać.

Warto myśleć o stronie nie tylko jak o wizytówce jednej publikacji, ale jak o czymś, co powinno udźwignąć kolejne kroki. Dziś to debiut, jutro druga część cyklu, pojutrze trylogia albo osobny projekt literacki. Twoje miejsce w sieci powinno być gotowe na to, że będziesz się rozwijać.

Przeczytaj także:  Wyprawka szkolna – o czym trzeba pamiętać?

WordPress ma tę podstawową zaletę, że można go rozbudowywać krok po kroku. Najpierw bardzo prosta strona z informacją o książce i formularzem kontaktowym. Później sekcja aktualności, blog z zakulisowymi historiami, strefa z materiałami do pobrania, a kiedyś być może pełnoprawny sklep z ebookami i nagraniami ze spotkań. Najważniejsze, aby fundament był stabilny i gotowy na większe zainteresowanie, gdy książka zacznie zdobywać czytelników.

Jeżeli zastanawiasz się, czy takie rozwiązanie wytrzyma wzrost ruchu po premierze lub większej akcji promocyjnej, możesz poczytać więcej o tym temacie tutaj.

Dobrze poustawione środowisko oznacza mniej stresu w dniu, w którym recenzja z dużego portalu lub polecenie znanego blogera nagle przyciągnie na stronę dużo więcej odwiedzin.

Prosta strona lepsza niż tysiąc efektów

Dobrą stronę autora poznaje się po tym, jak łatwo z niej korzystać. Czytelnik chce szybko dowiedzieć się, o czym jest książka, kim jesteś, gdzie może kupić egzemplarz i jak się z Tobą skontaktować. Cała reszta ma temu pomagać, a nie odciągać uwagę.

Nie ma potrzeby polować na najbardziej efektowny motyw graficzny. O wiele ważniejsze jest, aby układ był przejrzysty i nie rozsypywał się po każdej zmianie. Czas, który spaliłby się na dopieszczaniu animacji, można przeznaczyć na napisanie fragmentu opowiadania, listu do czytelników czy eseju o kulisach powstawania książki.

Dlatego sens mają rozwiązania, które oferują gotowe szablony dla autorów i nie wymagają godzin grzebania w detalach. Wyobraź sobie układ, w którym jest okładka, opis, kilka zdań o Tobie, opinie czytelników i prosty formularz kontaktowy. Twoja faktyczna praca polega wtedy na uzupełnieniu treści, a nie na rozgryzaniu odstępów, marginesów i innych elementów, które niewiele wnoszą do relacji z odbiorcą.

Strona, która nie kradnie energii po pracy

Wielu pisarzy żyje w podobnym rytmie. Praca zawodowa, obowiązki domowe, a dopiero późnym wieczorem chwila na pisanie. W takim układzie każda dodatkowa rzecz, która wymaga uwagi i koncentracji, jest realną konkurencją dla tworzenia.

Dlatego strona powinna być zaprojektowana tak, aby dało się nad nią pracować w krótkich, konkretnych blokach. Wchodzisz, dodajesz informację o nowej recenzji, wrzucasz termin spotkania w bibliotece, dopisujesz dwa akapity o procesie pisania i możesz wrócić do rękopisu. Bez poczucia, że czeka Cię jeszcze długa walka z ustawieniami.

Im więcej technicznych spraw da się przekazać narzędziu, tym lepiej dla Twojej głowy. Kopie zapasowe, aktualizacje, sprawdzanie wydajności i bezpieczeństwa mogą dziać się w tle, bez Twojego udziału. Twoim zadaniem nie jest pilnowanie serwera. Twoim zadaniem jest opowiadanie historii.

Sukces i spokój, nie tylko promocja

Promocja książki potrafi przytłaczać. Łatwo zgubić w tym wszystkim to, co najważniejsze, czyli pisanie. Strona internetowa ma Ci pomagać porządkować komunikację z czytelnikami, a nie stawać się nowym, skomplikowanym projektem technicznym.

Dlatego warto szukać rozwiązań, które bazują na solidnym fundamencie, jak WordPress, ale jednocześnie zdejmują z Ciebie ciężar serwerów, konfiguracji i konfiguratorów. Chodzi o to, byś mógł szybko zacząć, spokojnie rozwijać swoją obecność w sieci i w każdej chwili dopisać coś nowego bez lęku, że coś popsujesz.

Niech Twoja strona będzie miejscem, w którym możesz wyrażać siebie tak samo swobodnie jak w książce. Życzmy autorom przede wszystkim sukcesów, ale też odrobiny świętego spokoju. Dobrze ustawiona strona www potrafi dać jedno i drugie.

Art. Partnera: magicwp.pl

Źródło grafiki: Materiał Partnera